Komputer obok zastosowania czysto praktycznego do prac różnych, doskonale nadaje się do gier. Większość przyszłych informatyków zaczyna od tej miłej poniekąd rozrywki.
Jednakże te nowoczesne zabawy są dość kosztowne. Ich cena, w którą wkalkulowany jest sprzęt, oprogramowanie oraz dodatki, dawno już przekroczyła miliony.
Zatem na komputer do gier taki jak np. Commodore 64, Atari XL/XE czy Amiga, mogą sobie pozwolić nadal tylko nieliczni.
Na szczęście firmy elektroniczne pomyślały także o tych, w których kieszeniach nie jest zbyt ciężko od nadmiaru waluty. Efektem takich przemyśleń są tysiące różnych gier elektronicznych począwszy od małych zabawek z wyświetlaczem ciekłokrystalicznym, a skończywszy na dość skomplikowanych grach telewizyjnych.
Jedną z wielu firm od dawna zajmujących się m.in. produkcją takich gier jest firma
ATARI CORPORATION. Przykładem sukcesów w tej dziedzinie może być np. Atari Lynx.
Nam natomiast przypadła w udziale gra telewizyjna o nazwie
Atari 2600.
Sprzedawana jest ona w różnej konfiguracji; otrzymaliśmy zestaw, w skład którego wchodzą:
- konsola sterująca,
- moduł (cartridge) zawierający 32 gry,
- dwa standardowe joysticki,
- zasilacz (AC 220V/DC 9V),
- kabel połączeniowy telewizor - konsola,
- instrukcja obsługi i opisy gier (w języku niemieckim).
KONSOLA
sterownicza jest główną częścią zestawu. Wykonana jest z czarnego tworzywa sztucznego i kształtami przypomina zmniejszone Atari 800XL.
Konsola zawiera przełączniki, przyciski oraz gniazda niezbędne do obsługi. Na płycie czołowej znajdują się dwa przełączniki POWER i TV TYPE. Pierwszy włącza zasilanie, natomiast drugi przełącza tryby pracy - kolorowy, czarnobiały. Obok wspomnianych przełączników znajduje się gniazdo, w które wkładany jest moduł z grami. Jest ono tak skonstruowane, że cartridge można włożyć tylko w sposób prawidłowy. Tuż obok znajdują się dwa przyciski: SELECT służący do wybierania wariantów gry i RESET, którego naciśnięcie spowoduje rozpoczęcie gry od początku.
Na ściance tylnej znajdują się dwa gniazda przeznaczone do podłączenia joy-sticków, gniazdo zasilania, dwa przełączniki poziomów trudności DIFFICULTY A B (dla każdego gracza osobny przełącznik). Na wspomnianej ściance znajduje się także gniazdo modulatora w.cz., do którego podłącza się telewizor.
Modulator pracuje na 3 lub 2 kanale telewizyjnym i jego zakres działania niestety pokrywa się z częstotliwością nadawania pierwszego programu TVP (w Warszawie). Dlatego wszyscy potencjalni użytkownicy mieszkający blisko nadajników TV będą mieli kłopoty z dostrojeniem telewizorów i uzyskaniem kolorów na ekranie. Ułatwieniem w dostrojeniu konsoli może być przełącznik CHANNEL zamieniający kanały pracy modulatora - z 2 na 3 lub odwrotnie.
Atari 2600 generuje kolorowy obraz tylko w systemie PAL, tak więc trzeba posiadać w telewizorze dekoder tego systemu lub (jeżeli nie posiadamy go) dokupić specjalną przystawkę do odbiornika telewizyjnego. W przeciwnym przypadku obraz będzie czarno-biały. Producent nie przewidział także podłączenie gry przez wejście niskiej częstotliwości audiovideo, co znacznie zuboża jakość obrazu i dźwięku.
Zmiana gier odbywa się przez wyłączenie i ponowne włączenie konsoli, co nie jest obojętne dla układów scalonych. Jako wadę należy zaliczyć brak możliwości zasilania Atari 2600 z baterii, ale jedynie z firmowego zasilacza.
Gry zawarte w module nie są zbytnio wystrzałowe, rzec by można wręcz przestarzałe, lecz na pewno lepsze od znanego odbijania piłeczki przez dwie kreski. Ich opracowanie graficzne (na poziomie ZX 81, Atari 400/800) i dźwiękowe (ZX Spectrum bez przystawki Sound) przypomina automaty, jakie dotarły do Polski na początku lat osiemdziesiątych.
Wśród gier znajduje się np. gra planszowa REVERSI, bitwa czołgów (dla dwóch graczy), gra matematyczna i wiele innych. Należy pochwalić producentów, że wśród zestawionych gier obok "strzelanin", znajdują się także gry wymagające od grającego pewnego wysiłku intelektualnego.
A CO W ŚRODKU?
Producent nie dostarczył żadnych informacji technicznych o maksymalnej rozdzielczości, palecie kolorów czy możliwościach dźwiękowych. Dlatego podjęliśmy badania empiryczne, które wykazały, że sercem Atari 2600 jest mikroprocesor 6507 taktowany zegarem o częstotliwości 1.77 MHz. W wewnątrz obudowy nie ma żadnych układów specjalizowanych (oprócz procesora), ale jedynie dwa dosyć często stosowane uniwersalne porty szertegowe: 6532 i 6526 (montowany w C-64). Nie znaleźliśmy również pamięci RAM. Po dokładnym przestudiowaniu katalogów części elektronicznych doszliśmy do wniosku, że 2600 posiada 128 bajtów pamięci RAM (!) zawartej w układzie 6532 (być może cartridge posiada własną pamięć RAM?).
Ponieważ mikroprocesor 6507 jest zubożoną wersją 6502, może on zaadresować bezpośrednio tylko 8 KB pamięci, a więc typowa gra nie może przekroczyć objętości 8 KB. Również z tego powodu nie jest możliwe wykorzystywanie gier zawartych na modułach ROM od Atari XL/XE.
JOYSTICKI
są standardowymi manipulatorami, które można z powodzeniem podłączyć do większości komputerów (ATARI XL/XE i ST(E), COMMODORE, AMIGA itp.). Niestety ich konstrukcja nie jest najmocniejsza. Styki kierunku oraz ognia są wykonane w postaci małych, kruchych blaszek, które nawet przy delikatnej zabawie szybko pękają. Joysticki zostały przewidziane do trzymania w ręku; nie ma w nich przyssawek pozwalających na przymocowanie do stołu.
ZASILACZ
jest małych rozmiarów i w związku z tym nagrzewa się dosyć szybko. Mimo to nie powoduje żadnych zakłóceń w działaniu konsoli.
PRZEWODY
w każdym sprzęcie tego typu są dość istotną sprawą, a konkretnie ich długość i elastyczność. Kable manipulatorów długości 150 cm są w miarę elastyczne, co powinno zmniejszyć groźbę szybkiego pęknięcia przewodu. Także kabel zasilania jest długi (ok. 250 cm) i giętki - ułatwia podłączenie zestawu w miejscach trudnodostępnych.
Duże zastrzeżenia natomiast mamy do długości przewodu RF (170 cm) łączącego konsolę z telewizorem. Ze względu na krótki przewód użytkownik zmuszony jest do siedzenia w niedużej odległości od ekranu telewizora, co na pewno nie jest obojętne dla wzroku gracza.
INSTRUKCJA OBSŁUGI
jest napisana dobrze, lecz skorzystać z niej mogą jedynie osoby znające język niemiecki. Polskiemu użytkownikowi nie posiadającemu tej zdolności pozostaje domyślać się sposobu obsługi lub zapisać się na przyspieszony kurs języka naszych zachodnich sąsiadów.
OCENA OGÓLNA
Atari 2600 jest nieskomplikowanym i nie najwyższej klasy urządzeniem, lecz znakomicie spełnia swoją rolę. Mimo, że oferowane gry są dosyć proste i prymitywne, to jednak potrafią wciągnąć na długie godziny.
Uważamy, że Atari 2600 powinno zdobyć popularność na polskim rynku przede wszystkim niezbyt wygórowaną ceną -
ok. 640 tys. zł. Jeżeli komuś znudzą się gry zawarte w cartridge-u, może zakupić inne. Gdzie? Tego niestety nie wiemy.
WADY
- trudny do zestrojenia z telewizorem
- zbyt krótki kabel połączeniowy
- słaba jakość joysticków
ZALETY
- prosta obsługa
- niska cena
- duża liczba gier na załączonym cartridge-u
DANIEL CHOJECKI
PIOTR LISZEWSKI
Bajtek, kwiecień 1992