Match Point, Serve & Volley, International Tennis, Passing Shot to tylko niektóre z tenisów godnych uwagi. Każdy z nich odznacza się czymś, co przyciąga potencjalnego gracza - pierwszy prostotą, drugi możliwością dokładnego sterowania piłką, trzeci jeszcze czymś, a czwarty to już całkiem nie wiadomo. Ktoś powiedziałby: dość już klepania piłki rakietą, trzeba się wziąć za coś, co naprawdę może sprawić przyjemność. Ja twierdzę natomiast: nie mówcie tak, bo wnet zmienicie swoje zdanie. Zagrajcie tylko w On-Court Tennis - Twoje życie z nudnego stanie się radosne. Nie będziecie musieli godzinami przeglądać pudełka z dyskietkami szukając czegoś, w co można by zagrać nie ziewając przy tym jak lew. On-Court Tennis jest jak wino - im starsze tym lepsze.
Na początku możecie wybrać ilość graczy: jeden lub dwóch i rodzaj podłoża: twarde (Hard Court), trawiaste (Grass) albo gliniaste (Clay). Potem nadajecie imiona swoim zawodnikom, w końcu wybieracie ilość setów: jeden, trzy lub pięć.
Serw jest najważniejszą częścią całego meczu. Możecie wykonać jeden zły serw nie tracąc przy tym punktu, lecz następny musi być już celny, aby przeciwnik nie zdobył piłki bez walki. Serwujecie ruszając joystickiem w lewo, w prawo, w górę lub w dół. Ruchy te możecie wykonywać także przy wciśniętym FIRE - piłka poleci wtedy dużo szybciej.
As serwisowy to taka piłka, której lot nie da przeciwnikowi szansy nawet na dotknięcie jej rakietą. Jeżeli serwujecie na lewą stronę, to wciśnijcie FIRE i - w odpowiednim momencie lewo - piłka najprawdopodobniej poleci na sam kraniec boiska i będzie piłką asową. Jeśli serwujecie na prawo, dla uzyskania asa powinniście wcisnąć FIRE a potem w odpowiedniej chwili lewo - piłka odbije się na lewym krańcu wyznaczonego pola, a przeciwnik tylko gwizdnie z zachwytu. Ruszenie joysticka w lewo powoduje przy serwie uderzenie piłki na lewą część pola serwisowego, ruszenie w prawo - na prawą, w górę - na kraniec pola serwisowego. Ruszenie przy serwie joystickiem w dół daje uderzenie z rotacją wsteczną.
Należy grać spokojnie i przykładać się do każdej piłki, gdyż czasami z bliżej nieznanych nam powodów leci ona w siatkę lub na aut. Wtedy ze złością gryziemy kabel od joysticka i bierzemy kolejną porcję Validolu. Trzeba pamiętać również o tym, że możemy machnąć rakietą tylko raz i nie pomoże już nawet łamanie joysticka lub żucie mikroprzełączników. Nie trzeba też brać każdej piłki, gdyż niektóre z nich na pewno nie wejdą w boisko, na przykład taka, która jest wyższa od normalnej, lecz wyraźnie niższa od loba.
Uderzenie piłki jest najtrudniejszym stałym fragmentem gry, gdyż wcale nie leci ona w tę stronę, w którą poruszyło się joystickiem. Piłka odbita tuż przy zawodniku ma inny kąt niż piłka odbita przed nim. Dlatego należy zwracać uwagę na to, w której części boiska znajdujecie się i jak powinniście odbić piłkę. Odbijamy ją lewo/prawo, lobujemy ruszając joystick w dół, a ścinamy góra/lewo/prawo (tylko wtedy, gdy przeciwnik zalobuje). Skróty gramy wciskając FłRE, ale są one skuteczne tylko gdy jesteście blisko siatki. Skrócik z połowy albo końca boiska będzie na pewno za krótki.
Jeśli chcecie wygrać, to stosujcie się do podanych wskazówek. Spędziliśmy z Luke'iem wiele godzin przed monitorem, mogąc w tym czasie smacznie spać. Wszystko to jednak dla Was, abyście nie męczyli się przy tej grze tak, jak my. Pamiętajcie jednak, że musisz być chociaż trochę spostrzegawczy i mieć odrobinę refleksu. Sam opis nie wystarczy.
A teraz, jeśli pozwolicie położę się spać. Czeka mnie jeszcze niejedna nieprzespana noc. Jest jeszcze tyle nierozpracowanych gier...
Scan
Firma: Gamestar
Rok produkcji: 1986 Komputer: Commodore
Bajtek, kwiecień 1990