Pojawiają się sygnały, że IBM może przegrać batalię o utrzymanie pełnej kontroli nad standardem szyny dla stępnej generacji mikrokomputerów personalnych. Konkurenci na rynku tych mikrokomputerów preferują nowe rozwiązania zamiast IBM-owskiej struktury mikrokanałowej.
Przypomnijmy podstawowe fakty.
Szyna, to ta część komputera, która realizuje przesłania danych między wszystkimi elementami np. między dyskami a pamięcią operacyjną. Jej sprawność decyduje o mocy obliczeniowej całej maszyny. Wprowadzając pomyślnie na światowe rynki mikrokomputery PC, firma IBM stworzyła standard sprzętowy, do którego dostosowali się prawie wszyscy wielcy konkurenci aby utrzymać zgodność oprogramowania swoich produktów z oprogramowaniem maszyn IBM. Wprowadzając na rynek nowe modele, zbudowane w oparciu o nowy standard szyny, IBM miał prawdopodobnie nadzieję na umocnienie swojej pozycji właściciela faktycznie realizowanych standardów. Tym razem jednak sztuka może się nie udać. W czasie gdy przygotowujemy materiały do tego numeru (lipiec), czołowy producent układów scalonych, firma Intel przygotowuje prezentację kompletu kości do mikrokomputera opartego o tzw. extended industry standard architecture (Eisa). Jeśli to rozwiązanie zyska popularność, to będzie alternatywą dla, będącą zastrzeżoną własnością IBM-a, architektury mikrokanałowej. A zainteresowanie nowym rozwiązaniem jest bardzo duże. Główny konkurent IBM-a firma Compaq - zapowiada wypuszczenie na rynek maszyny opartej o Eisę jeszcze przed końcem bieżącego roku. Produkcję sprzętu w oparciu o ten standard zapowiadają także m.in. Hewlett-Packard, Zenith Data System, Olivetti, Tandy, NEC i Epson.
Intel nie opowiedział się po żadnej stronie - dostarcza kości i jednym i drugim, gdyż oferuje także elementy do architektury mikrokanałowej. Przedstawiciele firmy poinformowali jednak, że w tej chwili maszyny oparte o tę strukturę, na dużą skalę produkuje jedynie IBM, choć kilkanaście firm zapowiada budowę maszyn w/g tego standardu.
Powstała sytuacja jest trochę kłopotliwa dla użytkowników mikrokomputerów, szczególnie dla tych, którzy planują dalsze inwestycje. Trudno jest bowiem odpowiedzieć, który standard zwycięży. Zdaniem Paula Otellini, dyrektora oddziału mikrokomputerowego w Intelu, żadne ostateczne rozwiązanie nie nastąpi w ciągu najbliższych trzech, czterech lat. Oba standardy przeżyją, tworząc w ten sposób rozłam na rynku mikrokomputerów personalnych.
(pan)
Bajtek, listopad 1989