Dostałem Amigę. Dokładniejsze zapoznanie się z nią opóźniło kilka misji, które musiałem wypełnić: uwolnić ambasadę zaprzyjaźnionego państwa od terrorystów ("Hostages"), uratować świat od zagłady ("Obiliterator") oraz zestrzelić kilkanaście MIG-ów 29 ("F-18 interceptor"). Teraz gdy joystick odmówił posłuszeństwa, mogę zająć się wnętrzem Amigi, a jest czym.
Sercem komputera jest 16-to bitowy procesor Motorola 68000 pracujący z częstotliwością 7,2 MHz. Procesor ma do dyspozycji 512 K RAM i nadzoruje pracę czterech układów specjalizowanych nazwanych: GARY, PAULA, FAT AGNUS oraz DENISE.
Fat Agnus (gruba Agnus), nazwany tak zapewne dlatego, że jest to duży 84-nóżkowy układ w kwadratowej odbudowie, kontroluje 25 kanałów danych, m.in. operacje dyskowe i dźwięk minimalizując tym samym interwencje CPU. Poza tym może przenosić szybko obszary pamięci bez udziału procesora co umożliwia bardzo szybką animację.
Denise jest odpowiedzialna za grafikę. Generuje obraz w różnych rozdzielczościach od 320x200 punktów do 640x400, dysponuje paletą 4096 barw, kontroluje 8 spri-te'ów oraz wyświetla tekst w 60 lub 80 kolumnach. Ilość kolorów na ekranie ograniczona jest jedynie dostępna pamięcią RAM. Normalnie jest to 32 (5 bitów na piksel) przy rozdzielczości 320x200, 16 lub 4 przy 640x200 i 2 przy rozdzielczości 640x400.
Paula kontroluje dźwięk. Ma cztery głosy z zakresem 9 oktaw każdy, skonfigurowane w dwa kanały stereofoniczne. Używa modulacji amplitudowej i częstotliwościowej Pozwala to Amidze na naśladowanie wszystkiego co wydaje jakiś dźwięk od Ferrari do Sabriny. Ponadto Paula kontroluje stację dysków i porty wejścia/wyjścia.
Gary spełnia mniej widoczne funkcje - kontroluje szynę danych, porządkuje dane dla CPU i steruje niektórymi funkcjami stacji dysków.
Ze światem zewnętrznym łączą Amigę interface'y Centronics, RS 232, monitor, klawiatura i mysz.
Amigę można podłączyć praktycznie do każdego monitora. Polecane są monitory firmowe 1082 i 1084. Model 1084 jest monitorem bardziej uniwersalnym - ma wejścia TTL RGB (cyfrowe) i RGB analogowe (do Amigi) oraz Composite Video do (Commodore 64 lub magnetowidu) ostatni model 1084 S jest stereofoniczny.
Klawiatura, rozplanowana podobnie do klawiatury IBM AT, ma około 95 klawiszy (zależy to od układu) działa bez zarzutu. Jest dobrze rozplanowana i wyprofilowana. Jednak układ mechaniczny klawiatury AT stwarza większy komfort pracy.
Do Amigi skonstruowano wiele urządzeń peryferyjnych: dodatkowa stacja dysków elastycznych 5.25" lub 3.5", twardy dysk, drukarkę kolorową, modem, bateryjny zegar czasu rzeczywistego z dodatkową pamięcią RAM, MIDI, oraz przetworniki dźwięku i obrazu. Działanie tego ostatniego jest imponujące gdyż Amiga jest w stanie przetwarzać obraz z magnetowidu lub kamery video w czasie rzeczywistym.
W pudełku z Amigą znajdują się trzy dyskietki: "Workbench", "Amiga Extras" i "The Very First". "The Ver> First" to program firmowy program demonstracyjny dlć "bardzo początkujących". Program pokazuje jak obchodzić się ze stacją dysków, dyskietkami i uczy posługiwania się myszą.
"Workbench" to dyskietka systemowa. Znajdują się m niej zestawy znaków dla Pauli, dane dotyczące konfiguracj systemu oraz program pozwalający na ustawienie tejże, programy obsługujące modem i kilkanaście popularnych drukarek i "drivery" w żargonie komputerowym), zegar, kalkulator, notatnik, program do edycji ikon, syntezei mowy, oraz dla nie lubiących ikon i czujących wstręt dc myszy CLI (Command Linę Interface) pozwalający na komunikowanie się z komputerem w sposób klasyczny (tzn. za pomocą klawiatury).
Zegar normalnie analogowy lub opcjonalnie cyfrowy, zrobiony jest w bardzo ciekawy sposób. Sam rysunek zegara tj. tarczy ze wskazówkami zdefiniowany jest wektorowo. Można dowolnie zmienić rozmiary okna a tarcza zegara wypełnia zawsze całe okno. Ciekawą funkcją zegara jesl alarm. Można nastawić sobie budzik, który wyrwie nas z twórczego zapędu o określonej porze. Jedyną wadą budzika jest jego mała radykalność. Pojawia się tylko raz i daje się łatwo usunąć z widoku przez zamknięcie lub schowanie okna z zegarem. Budzik powinien zapisywać ostatnio przetwarzane dane na dysk i zawieszać bezpowrotnie system. Byłby to o wiele skuteczniejszy sposób na oderwanie człowieka od komputera.
Kalkulator nie oferuje nic specjalnego, a notatnik jest bardziej programem do wydruku ładnie wyglądających tekstów niż podręcznym notatnikiem. Oferuje kilkanaście krojów pisma o różnych matrycach (od 8x8 do 20x20 punktów). Każdy krój może być pochylony, podkreślony lub wytłuszczony a na dodatek można to wszystko wydrukować na drukarce. Sam proces uruchomienia programu trwa ok. minutę a jak na podręczny notatnik to zbyt długo, zwłaszcza że zajmuje dużo pamięci.
Program do edycji ikon pozwala na zaprojektowanie własnych ikon, lecz jest to czasochłonnego nie oferuje funkcji graficznych takich jak rysowanie linii, okręgów itp.
CLI, oprócz zdublowania funkcji osiągalnych przy pomocy operowania ikonami, takich jak formatowanie dysku, zmiana nazwy czy skopiowanie pliku, daje dostęp do bardzo przydatnych procedur. Przede wszystkim do Disk Doctor'a - programu "naprawiającego" dyskietki, oraz pozwala na edycję zbioru startup-sequence (sekwencja startowa - zbiór rozkazów które wykonuje komputer po wgraniu DOS'a).
Trzecia dyskietka- "Amiga Extras" zawiera Amiga Basic i kilka przydatnych programów.
Amiga Basic nie jest rewelacją, przynajmniej w moim odczuciu, mimo, że zawiera wiele funkcji pozwalających na obsługiwanie grafiki i dźwięku z syntezerem mowy włącznie. Jednak edytor, a więc ta część z którą użera się normalny człowiek jest strasznie powolny, i nie daje komfortu pracy. Sam Basic dalece odbiega od standardu znanego mi z mniejszych komputerów (konkretnie z Atari 800 XL). Pozwala na programowanie, nazwijmy to strukturalne, nie potrzebna jest numeracja linii, można definiować własne procedury itp.
Szuflada "Tools" ma ciekawszą zawartość. Są tam: Micro Emace - pełnoekranowy edytor liniowy ("full-screen linę editor"), Fed - edytor znaków, Key Toy - ściągawka z układu klawiatury - (przydatna gdy przedefiniufemy sobie kalwiaturę np. na klawiaturę Dvoraka i chcemy wrócić do normalnego układu), Print Files - program drukujący pliki, Icon Merge - program który tączy dwie ikony w ten sposób, że po wybraniu danego narzędzia zamiast wyświetlenia ikony w inwersie wyświetlana jest druga ikona (można uzyskać efekt otwieranie się szuflad). Program Morę wyświetla na ekranie zawartość dowolnego pliku, Free Map - wielkość wolnego RAM a PM z zabawnym rysunkiem zajączka demonstruje jedną z ciekawszych możliwości systemu operacyjnego Amigi: multitaksing (wykonywanie na raz kilku programów).
Programik-ten rysuje wykres zajętości RAM i stopień zapracowania procesora w czasie. Dopiero na tym wykresie widać jak słodkie życie ma Motorola w Amidze. Uruchomiłem jednocześnie program muzyczny (Sound studio), programiki z szuflady Demos, zegar i PM'a, a nie udało mi się zająć procesora tak aby pracował pełną mocą dłużej niż sekundę. Doświadczenie skończyło się zawieszeniem systemu. Zabrakło RAM-u.
W krajach cywilizowanych (czytaj: tam gdzie technika komputerowa jest na wysokim poziomie) Amiga zaliczana jest do klasy Home Computer tzn. można przy jej pomocy pisać teksty, przesyłać dane, bawić się w przetwarzanie dźwięku, lub obrazu i od czasu albo nawet częściej, postrzelać do wrednych kosmitów. Jest nowoczesnym następcą wiernych Commodore 64 i ZX Spectrum.
Marcin Bójko
Bajtek, listopad 1989