GEOS, czyli Graphic Environment Operating System (system operacyjny porozumiewający się z użytkownikiem na drodze graficznej), jest systemem nowej generacji, przeznaczonym dla tych, którzy pragną możliwie szeroko wykorzystywać komputer, a równocześnie nie mają ochoty na żmudne studiowanie instrukcji obsługi programów użytkowych.
C-64 pracujący pod kontrolą systemu
GEOS do złudzenia przypomina komputery stojące o klasę wyżej, jak np.
ATARI 520 ST,
McIntosh czy
AMIGA. Charakterystyczne obrazkowe menu pozwala na wybranie dowolnej funkcji bez dotykania klawiatury. Posługujemy się drążkiem sterowym (joystickiem) lub "myszą". Na firmowym dysku, prócz systemu operacyjnego znajduje się szereg programów użytkowych GeoWrite, GeoPaint, AlarmClock, Note Pad i Calculator. Każdy z tych programów jest doskonale opracowany i zasługuje na osobne omówienie.
Alarm Clock, czyli po prostu budzik, pozwala na uniknięcie wielu nieprzyjemności związanych z "zasiedzeniem" nad komputerem. Dysponujemy zegarem czasu rzeczywistego z możliwością alarmu o ustalonej godzinie.
Calculator - tej nazwy nie trzeba tłumaczyć. Po wywołaniu programu na ekranie ukazuje się czterodziałaniowy kalkulator. Cyfry wprowadzamy z klawiatury bądź "myszą". Zaletą tego programu jest fakt, iż można wywołać go w dowolnej chwili, nawet podczas korzystania z dowolnego innego programu użytkowego.
Note Pad to po prostu notes, wykorzystujący do przechowywania danych dysk systemowy. Pojemność notesu wynosi 127 stron po 255 znaków (
dzisiaj każdy telefon komórkowy pomieści więcej informacji - przyp. admin).
Następne dwa programy wymagają nieco więcej uwagi.
GeoPaint jest doskonałym programem graficznym, pozwalającym tworzyć obrazy w
16 kolorach, przy wymiarach 640x800 punktów. Rozdzielczość taka możliwa jest do zrealizowania tylko w przypadku zastosowania odpowiedniej drukarki (GEOS potrafi obsłużyć praktycznie każdy model). Jeśli pracujemy na ekranie, możemy w obrębie całego rysunku dowolnie umieścić okno 320x200 punktów i w nim pracować. GeoPaint oferuje wiele przydatnych narzędzi graficznych, różne wzory do wypełniania zamkniętych przestrzeni itp. Możliwe jest też korzystanie z banku gotowych rysunków - niestety, bank taki nie jest dostarczany przez producenta, trzeba go samemu stworzyć. Pod względem łatwości użycia i możliwości GeoPaint bije na głowę starsze programy typu
Koalapainter czy
Microillustrator. Całość podobna jest do apple'owskiego
Macpaint, tyle, że przy dwukrotnie mniejszej rozdzielczości oferuje 16 kolorów, których MacPaintowi brakuje.
Przebojem GEOS-a jest
GeoWrite, procesor tekstu pracujący w trybie graficznym. Pomijając typowe dla takich programów cechy jak funkcje wstawiania, usuwania czy wyszukiwania słów, warto opisać szatę graficzną powstającego tekstu. Mamy do dyspozycji kilkadziesiąt krojów pisma w różnych rozmiarach, możliwość korzystania z banku rysunków, stworzonego przy pomocy GeoPaint, a w efekcie - możliwość przygotowania tekstu, który po wydrukowaniu nie ustępuje pracom przygotowanym przy pomocy specjalizowanych programów typu
NEWSROOM.
Poza istnieniem kilku wartościowych programów użytkowych, GEOS - jak przystało na dobry system operacyjny - przyspiesza zancznie (prawie dziesięciokrotnie) pracę ze stacją dyksów, umożliwiając jednocześnie korzystanie z innych programów. Umożliwia pracę z dwiema stacjami dysków, daje też możliwość dostosowania stylu pracy do swoich upodobań - np. katalog dysku może być wczytany jako zbiór obrazków, jako standardowy katalog uporządkowany względem nazw, długości lub rodzaju zbiorów, wreszcie w dowolny inny, zdefiniowany przez użytkownika sposób.
Systemy dążące do maksymalnego uproszczenia sposobu pracy z komputerem są przyszłością mikroinformatyki. Technika wykorzystująca okna, ikony i "myszkę" pozwala na używanie komputera bez instrukcji obsługi, przygotowania fachowego i jakiegokolwiek wykształcenia w tej dziedzinie. Miejmy nadzieję, że i w polskich komputerach kiedyś zobaczymy na ekranie okno z napisem "wybierz rysunek i naciśnij klawisz "myszki".
m.s.
Bajtek, marzec 1987